Ciasna Dupa
Z Moniką chodziłem od pół roku. Bardzo ją kochałem. Była w moim typie, bardzo atrakcyjna. Wszystkim się podobała. Dwa miesiące zajęło mi zanim ja zdobyłem. Ale warto było czekać miałem w łóżku najpiękniejszą dziewczynę z osiedla i do tego okazała się całkiem niezła w seksie. Nie była przy tym jak tania dziwka, która tylko patrzy by ci obciągnąć, ona tego sama nie proponowała, ale gdy już jednak udawało mi się ją namówić to wtedy było super. Mój duży kutas w jej małej niewinnej buzi, czuł się naprawdę dobrze, było tam tak ciepło i miękko, że musiałem się nieźle starać by nie wypalić od razu.
Pierwszym razem jak byłem już blisko, uprzedziłem ją, chciałem już wyjąć aby nie wytrysnąć jej w ustach. Moje poprzednie panienki nigdy nie połykały i zawsze bardzo się denerwowały jak im nie powiedziałem że szczytuje, myły się zawsze po tym długo i nie odzywały do mnie. Powiedziałem Monice, że już dochodzę, było mi jednak zbyt dobrze, więc nie mogłem się zdecydować aby przerwać samemu. Czekałem na to jak za chwile zacznie pluć i krzyczeć. Gdy zorientowałem się, że szczytowa fala ogarnęła mnie wciąż byłem w jej ustach. Pierwszym razem to był naprawdę duży szok amatorki. Wiedziałem że z mego penisa wypływa strumień spermy, ona jednak wciąż trzyma go w ustach. Sam już chciałem aby przestała. Trochę spermy mogła się napić, ale wszystko to bardzo dużo. Nie chciałem aby się źle po tym poczuła.
Monica nie wypuściła mnie jednak do końca. Patrzyłem później na nią z ogromnym zaciekawieniem. Ona natomiast uśmiechała się do mnie i przełykając resztki płynu, smakowała go i mówiła: – Całkiem dobra jest ta sperma.
Później myślałem, że musi być z niej straszna prostytutka, ale jak pytałem się o jej byłych chłopaków mówiła, że była tylko z jednym. Każdy chciał od niej tylko seksu, a ona szukała prawdziwej miłości. Bardzo się więc masturbowała, ale z nikim się nie kochała, oni nie chcieli czekać i szybko ją rzucali. Początkowo nie wierzyłem, ale okazało się później, że to prawda.
Sam pamiętam jak denerwowałem się na początku gdy nie chciała mi się oddać. Teraz tak bardzo się cieszyłem, że poczekałem. Ona bardzo lubiła się ze mną kochać i robiliśmy to tak często jak tylko miałem na to ochotę.
Od dawna słyszałem o analu i zawsze chciałem spróbować. Czasami oglądałem fotki w playboyu i widziałem jak panienki kochają się od tyłu. Któregoś dnia postanowiłem zaryzykować i w czasie stosunku spytałem czy nie chciałaby spróbować kochać się ze mną od tyłu. Powiedziała, że może kiedyś spróbujemy. Wydało mi się jednak, że nie przejawia mojego entuzjazmu i nie bardzo chce to robić. Wyznałem jej jednak jak bardzo mi na tym zależy.
Jakiś czas po tym powiedziała mi, że wybiera się do ginekologa. Wiedziałem, że kobiety co roku chodzą się badać, nawet mi się to podobało. Czasami chciałbym być ginekologiem i oglądać młode dziewczynki, ale jak wyobraziłem sobie, że moją kochaną będzie oglądał jakiś obcy facet, zdenerwowałem się. Ona tłumaczyła mi, że to przecież lekarz, ale ja miałem przed oczami jej różowiutką, ogoloną cipkę i nie mogłem zrozumieć czemu jakiś facet miałby ją tam dotykać.
Jak już trochę się uspokoiłem podnieciłem się trochę i kazałem jej opowiedzieć jak to jest. Jej opowieść, podnieciła mnie jeszcze bardziej, zacząłem się z nią kochać jak szalony. Jęczała głośno, a ja wbijałem się w nią z całej siły.
Leżąc po udanym stosunku, przytulała się do mnie czule, nie wiem czy bardziej dlatego, że jej było przykro że mnie zdenerwowała, czy dlatego że było jej dobrze po ostrym seksie. Chciała mi coś powiedzieć, ale nie bardzo wiedziała jak zacząć. W końcu powiedziała mi, że chce iść do lekarza żeby powiedział jej czy może kochać się ze mną analnie. To mnie zirytowało, przecież może ze mną o tym porozmawiać. Powiedziała też, że chce by lekarz sprawdził czy wszystko jest w porządku z jej pupą. Wydawało mi się, że chyba najlepiej będzie jeśli to ja sprawdzę swoim penisem. Z dyskusji wywnioskowałem jednak, że ona nie jest do końca przekonana i chyba chce usłyszeć opinie innej osoby, najlepiej lekarza. Zdecydowałem więc, że skoro jej tak na tym zależy to zgodzę się. Bardzo ucieszyła się, powiedziała że bez mojej zgody nie mogła by tego zrobić. Wtedy też powiedziała że chce bym poszedł z nią, nie bardzo to lubi i trochę boi się, a ze mną będzie się czuła bezpiecznie. Byłem podniecony, wreszcie uda mi się zobaczyć prawdziwe badanie ginekologiczne.
Przez następny tydzień cały czas już o tym myślałem, wyobrażałem sobie jak to będzie wyglądać. Monica w tym czasie szukała odpowiedniego lekarza. Opowiadała, że jak pytała koleżanek to były zaskoczone, że ona chce zabrać ze sobą chłopaka. One uważały, że tak nie wypada, jednak jedna podała jej nazwisko lekarza u którego kiedyś była z mężem i on nie miał nic przeciwko temu. Monica umówiła się z nim telefonicznie na wizytę. Nie wiem kto bardziej przeżywał, oboje bardzo się przygotowaliśmy.
Tamtego dnia wstała wcześnie, umyła się. Wizyta była o 10, przyszliśmy kilka minut wcześniej. W poczekalni nie było nikogo, ale w środku była pacjentka. Jak wyszła spojrzała na mnie z zainteresowaniem, szybko jednak poszła. Wtedy wyszedł doktor, mężczyzna w średnim wieku i zaprosił nas do gabinetu. Najpierw wypytywał się o wszystko. Monica była u niego pierwszy raz więc założył jej nową kartę i potrzebował informacji. Żeby nie siedzieć całkiem cicho też odpowiadałem, jak coś wiedziałem, na przykład kiedy była jej ostatnia miesiączka dobrze pamiętam bo byłem wtedy mocno napalony, a nie mogliśmy się kochać. Gdy już kończył zapytał czy mamy jeszcze jakieś pytania, wtedy ona powiedziała o naszych planach, o tym, że boi się czy to jest bezpieczne. Odpowiedział, że zwykle jest bezpieczne i że sprawdzi to jeszcze w czasie badania. Poprosił ją aby poszła się rozebrać za parawanem, mi zaś powiedział żebym poczekał na zewnątrz. Najciekawsza część miała mnie ominąć! Zaprotestowałem więc mówiąc, że wolałbym zostać. Spytał się Moniki
- Czy nie będzie to pani przeszkadzać?
- Chce żeby został – odpowiedziała.
Zgodził się więc, czekając rozmawialiśmy. Powiedziałem, że Monica bała się przyjść i moja obecność powinna ją trochę uspokoić, przyznał mi rację. Monica wyszła z za parawanu w samej podkoszulce. Kazał jej położyć się na fotelu, podniósł jej koszulkę, była teraz prawie całkiem naga, on zaś macał jej piersi. Ja stałem w nogach i patrzyłem trochę na jej nagie łono, a trochę na to co robi z jej biustem. Gdy skończył kazał jej położyć nogi na podpórkach i stanął między nimi. Ja przeszedłem wyżej i stojąc z boku trzymałem ją za rękę. Byłem ogromnie podekscytowany. Chciałem wszystko dokładnie zobaczyć. Monica uśmiechała się do mnie. Jej obecność chyba bardziej mi pomagała, niż moja obecność jej. Leżała spokojnie, widziałem przez jej koszulkę, że brodawki mocno jej stwardniały, czy dlatego że on siedział między jej nogami i macał jej cipkę czy to jeszcze pozostałość po jego masażu jej piersi?
Lekarz powiedział, że jest dobrze i sięgnął po wziernik. Monica zamknęła oczy, kątem oka patrzyłem na niego, z tego miejsca nie widziałem dokładnie, ale chyba wkładał jej to do środka. W pewnym momencie Monica cicho jęknęła. Czy wszystko w porządku od razu spytałem z troską. Lekarz odezwał się pierwszy:
- Przepraszam, właśnie pobrałem próbkę do badania.
Spojrzałam na nią, uśmiechnęła się i potwierdziła że jest ok. Wtedy on znowu się odezwał:
- Szyjka wygląda zdrowo, spojrzał na mnie, jeśli chce pan sam zobaczyć to zapraszam, bo już kończę.
Podszedłem koło niego, to był niezapomniany widok, z jej małej różowiutkiej cipki wystawał duży metalowy przyrząd, duża lampa stojąca z boku, dokładnie oświetlała całe krocze. Wtedy zdałem sobie sprawę jak dokładny wgląd w kobiece genitalia ma lekarz. On zaś zachęcił mnie:
- Proszę zajrzeć do środka.
Pochyliłem się, oglądałem ją z zapartym tchem. Jej szyjka była taka lśniąca i różowa, na środku był malutki otworek prowadzący do macicy.
- Wziąłem próbkę na dodatkowe badania – wyjaśniał mi – ale jak pan widzi pana narzeczona wygląda zdrowo.
Odsunąłem się nieznacznie, wtedy on wyjął wziernik i odłożył go na stojącym obok stoliku, leżało tam jeszcze kilka innych przyrządów. Zwrócił się do Moniki:
- Proszę się trochę zsunąć.
Zrobiła tak jak polecił sprawiło to, że jej pośladki rozwarły się i teraz mógł dodatkowo oglądać jej pupę.
- Zbadam teraz jeszcze odbyt. Powiedział. Wycisnął jakiś żel z tubki na palec i włożył go do jej pupy. Spojrzałem na nią. Miała zamknięte oczy, nie widziałem jednak żeby cierpiała z tego powodu. A ja tego nie robiłem żeby jej nie sprawić bólu pomyślałem! Ruszał palcem w środku przez chwilę, poczym wyjął go i powiedział, że chyba wszystko jest w porządku.
- Czy sprawdzić jeszcze wziernikiem? – Zapytał.
Monica nie odpowiadała więc ja powiedziałem żeby sprawdził bardzo dokładnie, podobało mi się, że mogę wszystko zobaczyć, więc nie miałem nic przeciwko aby jeszcze ją badał. Powiedziałem że Monica obawiała się czy jest zdrowa w środku, dlatego niech lepiej zbada ją dokładnie. Wtedy ze stolika wziął inny przyrząd przypominający rurkę i zdecydowanym ruchem włożył ją do środka. W tej rurce włożony był plastikowy rdzeń z zaokrągloną końcówką ułatwiający wkładanie, gdy wziernik był już w odbytnicy wyjął zatyczkę i zaczął badanie. Patrzyłem na Monicę, pomimo że w jej pupie był przyrząd nie dużo mniejszy od mojej strzały, ona leżała całkiem spokojnie. Pomyślałem że teraz już nie pozwolę jej nie zgodzić się i przelecę ją analnie. Lekarz przez chwilę oglądał jej odbytnice. Jeszcze kilka razy wkładał i wyjmował wziernik analny. Poczym powiedział:
- No już skończyliśmy.
Wyjął wziernik i wstał z pomiędzy jej nóg. Monica otworzyła oczy.
- No i co nie bolało – Spytał się jej.
- Nie – zaprzeczyła cicho – czy wszystko jest w porządku? – Spytała.
- Tak, odpowiedział, jest pani całkiem zdrowa. Proszę się teraz ubrać. Tu są chusteczki, wskazał na półkę i wyszedł.
Ja zostałem i pomagałem jej się ubrać, nic nie mówiła, ale zauważyłem, że po badaniu czułą się trochę nieswojo. Jak już była ubrana, odzyskała pogodę ducha. Lekarz siedział za biurkiem i coś notował. Poprosił nas abyśmy usiedli. I omówił krótko wyniki. Polecił, żeby za tydzień zadzwonić gdy będą wyniki z testów z laboratorium, ale powinno być dobrze.
- Z pupą też wszystko jest dobrze, powiedział patrząc na Monicę, sprawdziłem dokładnie, obejrzałem nawet wziernikiem.
- To możemy się kochać analnie? Spytałem tak aby ona wyraźnie usłyszała odpowiedź.
- Tak, naturalnie. Odpowiedział, znowu patrząc na Monicę. Pani pupa jest zdrowa i nie ma przeciwwskazań. Rozumiem, że będzie to pani pierwszy raz? Monica przytaknęła. Proszę starać się rozluźnić, a będzie dobrze, wszystko na pewno jednak wytłumaczy pani narzeczony.
- Oczywiście – odpowiedziałem
- Ma pani mądrego i troskliwego narzeczonego, na pewno będzie pani szczęśliwa.
Ten lekarz wydawał mi się coraz fajniejszy, po ostatnim komplemencie Monica chyba zrozumie, że musi się mnie słuchać. On kontynuował:
- Przepiszę pani specjalne czopki, może pani je na początku stosować. Mają one lekkie właściwości znieczulające, ponadto odpowiednio nawilżą i rozluźnią odbytnicę. Proszę je wprowadzić do pupy na kilka minut przed stosunkiem. Jak się już pani trochę oswoi można stosować zwykłą wazelinę lub taki żel jak ja miałem w czasie badania, jest on do nabycia bez recepty. Czy są jeszcze jakieś pytania?
Nie było więc wstał i zakończył:
- Tak więc życzę wszystkiego najlepszego i proszę o telefon w przyszłym tygodniu.
Jak już byliśmy na zewnątrz, Monica podziękowała mi, że poszedłem z nią. Spacerowaliśmy trochę rozmawiając o swoich wrażeniach. Do domu wróciliśmy pieszo. Byłem bardzo podniecony, jak widziałem ja leżącą na kanapie, zacząłem zdejmować ubranie. Ona też chyba była podniecona, bo chętnie pomagała się rozbierać. Leżeliśmy nadzy, całowałem jej piersi, a ręką pieściłem jej cipkę. Była bardzo śliska, nie wiem czy od soków czy od tego żelu. Głośno jęczała gdy ściskałem między palcami jej łechtaczkę. Moja pała była sztywna i już trochę mnie bolała.
Wtedy pocałowała mnie głęboko i powiedziała, że jeśli chcę ją teraz od tyłu to możemy to zrobić. Ucieszyłem się że nie muszę ją namawiać. Sięgnąłem ręką między jej pośladki. I palcem pieściłem jej dziurkę. Wyznała mi, że u lekarza było całkiem przyjemne jak badał jej pupę. Masowałem ją w środku palcem. Nie kupiliśmy tych czopków wziąłem więc wazelinę i posmarowałem jej pupę. Wtedy położyła się na plecach i mocno podciągnęła nogi. Była w takiej pozycji jak podczas badania i jej pupa była dobrze widoczna. Ukląkłem więc i nakierowałem moją czekającą pałę na jej śliczny otworek. Powoli naciskałem. Monica miała zamknięte oczy i oddychała równo.
Po chwili poczułem jak mój penis powoli zagłębia się w środku. Monica cicho jęczała. Gdy główka znalazła się w środku. Zatrzymałem się na chwilę.
- Nie boli cię kochanie? – zapytałem.
- Nie, ale bądź ostrożny – poprosiła.
- Oczywiście najdroższa – zapewniłam ją.
Poczym zacząłem powoli poruszać się. Mój penis stopniowo wchodził coraz głębiej. Ona też przestała tak zaciskać mięśnie i zrobiło się trochę luźniej.
Po kilku minutach kochaliśmy się już normalnie. Moja twarda strzała gładko zagłębiała się w jej odbytnicy. Monice też było coraz przyjemniej. Wzdychała z rozkoszy coraz głośniej. Pieściłem jej piersi, masowałem je mocno, co pewien czas ściskając brodawki. Byłem taki podniecony, a rozkosze były niewiarygodne. Monica bawiła się już na całego, krzyczała:
- Jeszcze, jeszcze…
Ja już zbliżałem się do końca posuwałem ją z całej siły, a jej bardzo się to podobało. W końcu wystrzeliłem. Gęsta sperma wypełniła jej tyłek. Gdy wyjąłem penisa, jej pupa przez chwilę pozostała lekko otwarta i sperma powoli wyciekała ze środka. Kazałem jej zacisnąć pupę, dopiero wtedy jej otworek zamknął się. Położyłem się odpoczywając po dniu pełnym wrażeń, oraz wspaniałym orgazmie. Ona całowała mnie i dziękowała. Mówiła że było jej wspaniale, że nie wiedziała że to jest takie przyjemne. W ogóle dziś było jej ze mną tak dobrze, tak się nią opiekowałem jest taka szczęśliwa i tak bardzo mnie kocha.
Po seksie zawsze jestem bardzo głodny. Monica poszła więc przygotować kolację, a ja zostałem odpocząć. Jedzenie było pyszne. Zjedliśmy kolację, umyliśmy się i poszliśmy razem spać.